Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mulina metalizowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mulina metalizowana. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lutego 2013

Drogocenne pudełeczka

Nareszcie skończyłam nawijać wszystkie mulinki na bobinki. Zajęło mi to trochę czasu. Trwałoby to dużej, gdyby nie pomoc mojego T. (dziękuję :*). Pozwolę więc sobie zaprezentować te wspaniałe nitkowe skarby. W skład mojej kolekcji wchodzą muliny DMC, a w tym muliny cieniowane, wielokolorowe, satynowe, metalizowane oraz lniane.

Pudełko nr 1
Pudełko nr 2
Pudełko nr 3
Pudełko nr 4
Nie mam jeszcze pełnej kolekcji, bo (pewnie jak większość) kupuję tylko muliny, które są mi potrzebne do konkretnego wzoru. Ostatnio, jednakże kupiłam całą kolekcję lnianych i cieniowanych mulin, ponieważ wykorzystuję je przy produkcji biżuterii, którą niedługo zaprezentuję tu na blogu. Robiłam ją dla siebie, ale teraz chciałabym się nią podzielić.
Wyszywałam dzisiaj nieco króliczków i upiekłam muffinki z malinami i białą czekoladą, które gorąco polecam zwolennikom malin. Są przepyszne. :) Przepis można znaleźć na stronie Moje Wypieki.

Muffinki z malinami i białą czekoladą na króliczym talerzyku
Uściski :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Zakupowe szaleństwo

Otrzymałam dzisiaj paczuszkę z zakupami z HaftiXu. Jestem szczęśliwa, że już dotarła. :)
Dokupiłam znów mulinki DMC, których brakowało mi do kilku planowanych hafcików i zaopatrzyłam się w kolorowe, filcowe arkusze. Ponadto, potrzebowałam również igiełek do haftu i igły do koralików. Opakowanie "Madeira" ukrywa wewnątrz lniane tkaniny Belfast 32 ct i Dublin 25 ct w kolorze naturalnym.





Do zamówienia sklep dołączył próbki wstążek - polskiej i chińskiej produkcji. Ja zdecydowanie jestem za polskimi. Ich odcień jest o wiele ładniejszy (bardziej stonowany, co uważam za zaletę) i z obu stron jest taki sam. Polska wstążka jest troszkę sztywniejsza niż chińska, co również mi odpowiada.


Zdjęcie nie jest najlepszej jakości. Wstążka górna jest produkcji polskiej a dolna chińskiej. Połysk tej chińskiej nie bardzo mi się podoba. Zarówno w dziennym, jak i sztucznym oświetleniu wstążeczka chińska wygląda dość tandetnie. Polecam polską, chociaż na pewno jedwabne wstążeczki do haftu są najlepsze. Szkoda, że w Polsce tak trudno je kupić...
Tymczasem uciekam nawinąć nowe mulinki na bobinki. :) Jutro może pochwalę się moją kolekcją mulin.

Miłego wieczoru :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...