Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muliny/threads. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muliny/threads. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2015

Story Time Sampler - początek
Story Time Sampler - beginning

Bardzo, bardzo powolutku przyzwyczajam się do zmian, jakie zaszły w moim życiu w tym roku.  Nie wiem ile jeszcze czasu mi to zajmie. Dobrze, że blogi się nie kurzą... Bez zbędnego odgruzowywania zaczynam tam, gdzie skończyłam.
Tegoroczny SAL The Frosted Pumpkin Stitchery traktuje o postaciach z najbardziej znanych opowieści - klasyka literatury. Jestem bardzo ciekawa kto został wybrany do tego panteonu. Postanowiłam, że jeśli jakaś powieść nie będzie mi znana, to wpiszę ją na swoją listę książek "do przeczytania". Pewnie trochę ich będzie. Oby starczyło mi życia. ;)
Muliny WDW oraz tkanina Crystal Storm - Lugana 32 ct.
Pierwsza odsłona SALu to przygotowanie ramek, które każdego miesiąca będzie można po kolei zapełniać:
Dwanaście pięknych, koronkowych ramek, a każda z miejscem na atrybut charakterystyczny dla danej książki. Nie mogę się doczekać kiedy je wszystkie zapełnię. :)

Miłej niedzieli! xoxo

piątek, 25 września 2015

Story Time Sampler - zapowiedź
Story Time Sampler - sneak peek

We wcześniejszych postach wspominałam o nowym całorocznym SALu The Frosted Pumpkin Stitchery, w którym biorę udział. Dziś, chciałabym pokazać tkaninę i cieniowane muliny Weeks Dye Works, których będę używać w ramach tego projektu i napisać kilka słów o samym pomyśle na tegoroczny SAL.
muliny WDW
tkanina Picture This Plus - Crystal Storm
Pomysł na ten SAL tak bardzo mi się spodobał, że po prostu nie mogłam się nie zapisać. W tym roku będą to obrazki inspirowane tradycyjną literaturą popularną w Stanach Zjednoczonych. SALowy obrazek będzie wyglądał tak jak na poniższym, oficjalnym bannerze:
To znaczy, że tkaninę zapełnię 12-stoma ozdobnymi ramkami, które w ciągu roku wypełnią się postaciami z książek. A wśród przykładowych bohaterów pojawią się Ci z "Alicji w Krainie Czarów", "Sherlock'a Holmes'a" czy też "Pani na Shalott". Sama jestem bardzo ciekawa co przyniesie każdy miesiąc i modlę się tylko, żeby znaleźć czas na systematyczne wyszywanie i regularne posty o tym SALu. ;)

środa, 29 stycznia 2014

Dawno, dawno temu...
Once Upon a Time...

Pod koniec 2013 roku byłam bardzo podekscytowana, ponieważ stałam się szczęśliwą posiadaczką subskrypcji nowego całorocznego SALu u The Frosted Pumpkin Stitchery. SAL owiany jest tajemnicą i każdy uczestnik zna tylko jego temat. W tym roku jest on równie wdzięczny jak w latach poprzednich i dotyczy najcudowniejszych bajek i baśni. 10. stycznia na moją skrzynkę mailową dotarła pierwsza z dwunastu części projektu - ramka (dziewczyny wymyślają przepiękne ramki do wszystkich projektów) oraz pierwszy miesiąc - styczeń.
Od dawna obserwowałam poczynania The Frosted Pumpkin Stitchery i marzyłam o ich wzorach. Wszystkie utrzymane są w stylu kawaii, więc są urocze do granic możliwości. Zaczęło się od wzoru z deserami na cały rok. Od tamtej pory zastanawiałam się jak stać się jego szczęśliwą posiadaczką. W zeszłym roku moje marzenia się spełniły i z okazji Czarnego Piątku kupiłam kilka wzorów w bardzo atrakcyjnej cenie. Teraz zostaje mi tylko je wszystkie wyszyć! :)
Sesja i remont skutecznie uniemożliwiają mi wyszywanie kiedy tylko mi się to podoba, więc z wieloma projektami kuleję (zwłaszcza, że muszę uważać na unoszący się wszędzie pył, a większość materiałów dokładnie zapakowałam i ukryłam, żeby nie doznały żadnego uszczerbku). Nie wiem jak udekoruję do jutra słoiczek TUSALowy... :( Gdyby remont skończył się tydzień temu (jak zaplanowano), to spokojnie bym zdążyła do jutra. Obawiam się, że w tej kwestii "dam ciała"... :(
Ponad miesiąc czekałam na materiały do projektu. Tkanina jest niebywała. Nigdy nie miałam przyjemności pracować na ręcznie farbowanej tkaninie lnianej, która mieni się cudownie na całej powierzchni, dzięki wszytej opalizującej nici. Coś fantastycznego! Kupić ją można tutaj - klik! Do tego igły, nożyczki oraz muliny DMC i ręcznie farbowane muliny WDW.
organizer na igły Just Nan - Flower Bunnies
nożyczki do haftu - Pink Hare
tkanina PTP - Crystal Dubloon Cashel Linen 28 ct
muliny DMC
muliny Weeks Dye Works - Merlin, Blackberry i Spanish Moss
Zaczęłam od ramki. Nie obyło się bez błędu, ale poprawię go dopiero jak znajdę czas. Może nikt nie zauważy. :)
Tkanina w rzeczywistości jest dużo bardziej miodowa w odcieniu. Udaje się to uchwycić tylko na zdjęciach z fleszem. Całość póki co prezentuje się następująco:
Brakuje jeszcze backstitch'y, ale wyszyję je dopiero, kiedy odzyskam dostęp do moich materiałów i do igły z ostrym końcem. Na początku mojej przygody z haftem nie wiedziałam, że to robi aż taką różnicę. Ponadto, nauczyłam się nowej techniki haftu, a mianowicie tzw. "railroad stitching". Technika ta pozwala na precyzyjne rozłożenie dwóch nici muliny tak, aby lepiej pokryć tkaninę i aby światło lepiej odbijało się od nici (tak twierdzą eksperci, a ja się z tym zgadzam). O tej technice i wielu innych wskazówkach można przeczytać tutaj. Okazało się, że czasem tak wyszywałam zupełnie nieświadomie, więc jest to dość instynktowna rzecz.
Na koniec kilka zbliżeń na styczeń. Bajka na ten miesiąc to Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Z charakterystycznych elementów można zauważyć jabłuszko, płatki śniegu, zwierciadło złej Królowej, samą Królewnę Śnieżkę oraz dwóch z siedmiu krasnoludków. Mniej charakterystyczny jest motyw prania: kosz z praniem, płyn do płukania tkanin, suszarka z praniem i wszędobylskie bąbelki. :) Taka była wizja autorek, a ja nie mam nic przeciwko. ;)
Jestem w trakcie wyszywania jeszcze kilku obrazków. W tym także SALu Jingles. Postaram się do końca tego miesiąca ze wszystkim wyrobić. Oby czas był dla mnie łaskawy.

Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wszystkie miłe słowa o różowym królisiu amigurumi. :)

środa, 8 stycznia 2014

Zakupy!
Shopping!

Obiecałam pochwalić się tym, co kupiłam w Czarny Piątek. Skorzystałam z promocji nie tylko w Casa Cenina, ale również w sklepie The Cottage Needle i Anita's Little Stitches, co pozwoliło mi spełnić kilka hafciarskich marzeń. :)
Z Casa Cenina:
Wzory Country Cottage Needleworks - u góry widoczna jest seria Santa's Village, na dole od lewej widać Peppermint Lane, Gingerbread Houses i Silent Night
U góry wzory Madame Chantilly - Kiss oraz Santa's Coffee Break, a na dole - Magie de L'hiver autorstwa Isabelle Vautier
Muliny do projektów - Weeks Dye Works, Crescent Colours, The Gentle Art, Nina's Threads, Simply Shaker
Z The Cottage Needle:
Od lewej: u góry wzór Country Cottage Needleworks - Reindeer Games, a dalej wzory Barbary Any: Let it snow, Merry Christmas oraz Christmas tree.
Organizer  na nici w kształcie królika :)
Z Anita's Little Stitches:
Zestaw mulin Weeks Dye Works i len 32 ct w kolorze Amber do SALu Jingles u Mysi
oraz nici Cosmo Sparkle w kolorze Champagne i White
Istne szaleństwo, prawda?
Obym miała tyle czasu na wyszywanie, żeby wszystko w tym roku wykorzystać. ;)

Miłego dnia! :)

czwartek, 14 listopada 2013

Liście lecą z drzew...
Leaves are falling down the trees...

Dziś jeszcze jesienny post. Chciałam już prezentować postępy w SALu Świątecznym, ale uznałam, że jeszcze się wstrzymam. :) W związku z tym, prezentuję moje jesienne mitenki z sówkami.

It's an autumnal post today. I wanted to show You my Christmas SAL progress, but I decided not to. I'd like to show You my owl mittens for autumn, instead.
włóczka Himalaya Padisah
Są idealne na teraz. Bardzo przyjemnie się je nosi, bo wspaniale ogrzewają dłonie. A skoro jesteśmy przy sówkach, to na jesień mam kilka akcesoriów hafciarskich, które skradły moje serce. :)

They're perfect for now. They're very pleasant to wear, because they're warming my always cold hands. Speeking of owls, I also have some accessories, that I absolutely love. :)
Nożyczki pochodzą z cudownego sklepiku internetowego Anita's Little Stitches. Bardzo lubię robić tam zakupy - są tam wszystkie nożyczki, o których marzyłam, wspaniały wybór tkanin lnianych i evenweave oraz cudowne muliny i nie tylko. Chwilkę trwa nim przesyłka do mnie dotrze, ale zawsze warto czekać. :)
Magnetyczne pudełeczko na igły, szpilki itp. kupiłam na stronie Stitch&Frog. Ponadto, nabyłam tam również len i kilka mulin, które są mi potrzebne do nowego haftu. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę wyszywać. :) Górne zdjęcie bez flesza, a dolne z. Hafcik będzie bardzo w moim stylu. Niedługo go pokażę. Chciałabym z nim zdążyć przed zimą, przynajmniej tą kalendarzową. :)

Scissors are from the most fantastic on-line shop Anita's Little Stitches. I love shopping there - there are the most beautiful scissors, I've always dreamt of, the loveliest linen and evenweave fabrics, various threads and many other.
Needle slider with owls is from Stitch&Frog. I also bought there linen fabric and a few threads for my new project. I can't wait to start stitching already! :)
Dziękuję za wszystkie komentarze pod obrazkiem z dziewczynką i króliczkiem. Zamówiłam już len do kolejnego obrazka. Może wyszyję go w czasie Świąt, jeżeli znajdę czas. :)
Witam nowych obserwatorów :)
Cudownego czwartku! xoxo

Thank You for all comments about my cross stitched Belle and Boo. I've already ordered linen for another picture from serie. I hope to stitch it soon. :)
Hello to my new followers :)
Have a lovely thursday! xoxo

wtorek, 26 marca 2013

Błękit nieba


Dziś pierścionek w błękitno-granatowej kolorystyce nieba, który przedstawi Pan Królik. :)




Różyczki zostały wyszyte na szarym filcu. Użyłam jasnoniebieskiej, szafirowej i granatowej nici. Haft umieściłam w bazie pierścionka w kolorze srebrnym. Poniżej zdjęcia przedstawiające wygląd pierścionka na dłoni.





W związku ze zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy zamiast haftować, krzątam się po kuchni. Dlatego też kolejne wpisy będą pewnie częściej dotyczyły wypieków niż hafcików. :) Po świętach na pewno nadrobię zaległości w tej kwestii.

Pięknego dnia pomimo pogody :)

sobota, 23 marca 2013

Róże na mchu

Dzisiaj chciałabym zaprezentować kolejny pierścionek mojej produkcji. :)



To różyczki w tonacji musztardowo-beżowo-orzechowej haftowane na filcu w kolorze mchu. Filc jest ledwie widoczny. Jego zadaniem jest jedynie dodać wyrazistości kwiatom. Haft został wklejony do okrągłej bazy pierścionka w kolorze srebrnym. Poniżej kilka zdjęć ukazujących jak pierścionek prezentuje się na dłoni.




Oj, bardzo mnie cieszy tworzenie takich biżuteryjnych hafcików. :)

piątek, 15 marca 2013

Zapowiedź

Cały czas powracam do wyszywania królików, ale nie byłabym sobą, gdybym nie miała zaczętych kilku projektów jednocześnie. Tak więc, czas na zapowiedź czegoś nowego - delikatnego, porcelanowego i uszatego.


Potrzebne mulinki mają przepiękne odcienie. To będzie czysta radość z wyszywania. A do tego kanwa Rustico Aida w kolorze naturalnym, której kolor i cieniowanie widać na zdjęciu poniżej.


Biorę się do (jakże przyjemnej) pracy, a Wam życzę miłego weekendu :)

środa, 13 marca 2013

Wołam wiosnę

Kiedy tylko zobaczyłam ten wzór, zbzikowałam na jego punkcie. Wiedziałam, że muszę koniecznie zrobić takie biscornu. Króliczki i marcheweczki, kurczaczki, motylki, pszczółki - esencja wiosny. Przedstawiam więc moje urocze wiosenne dzieło. :)






Barbara Ana © Spring Biscornu
tkanina DMC aida 14" opalizująca - kolor nr 772
muliny DMC
mini guziki Favorite Findings nr 1392 - "Funky Mini Flowers"
wypełniacz

Na zdjęciach nie udało się uchwycić tego, że kanwa jest opalizująca i przepięknie się błyszczy. Jakby się przyjrzeć poniższemu zdjęciu zrobionemu przy użyciu flesza, można zauważyć połyskliwe nitki, ale to i tak nie oddaje rzeczywistego efektu, a szkoda...


Myślę, że to nie ostatnie biscornu według designu Barbary Any. Wszystkie są urocze i można je obejrzeć na jej stronie - klik. Szkoda tylko, że w polskich pasmanteriach jest taki miały wybór tkanin lnianych lub bawełnianych przypominających len... Przydałyby się jakieś piękne kolory. Ostatnio coś pojawiło się w Haftixie, więc jak tylko wybiorę sobie jakiś ładny wzór, zaopatrzę się w tkaninę w pasującym kolorze.


Moje króliczki też już nie mogą doczekać się wiosny. Tak jak ja. A dzisiaj za oknem śnieg...
Mimo to, pozdrawiamy wiosennie i życzymy miłego krzyżykowania :)

sobota, 9 marca 2013

Dzień kobiet

Ósmy marca kojarzę raczej z przebytym kilka lat temu zabiegiem artroskopii kolana niż z dniem kobiet. Tak czy siak - świętuję ten dzień. :) Ze względu na "niespodziankowy" wypad do Czech z moim T., nie miałam wczoraj kiedy napisać posta. Były piękne kwiaty i słodycze...



I dotarła oczekiwana przez mnie paczuszka. :) Dzisiaj biorę się za przywoływanie wiosny, bo zamierzam wyszyć coś uroczego i bardzo wiosennego. Co takiego, dowiecie się w kolejnym poście. ;) Będę potrzebowała kilku rzeczy widocznych na poniższym zdjęciu...


A do zamówienia sklep dołączył coś jeszcze...


Od tej pory jestem szczęśliwą posiadaczką katalogu DMC. :) Cuda w nim są, oj cuda...

Pozdrawiam i życzę krzyżykowego weekendu ;)

czwartek, 28 lutego 2013

Drogocenne pudełeczka

Nareszcie skończyłam nawijać wszystkie mulinki na bobinki. Zajęło mi to trochę czasu. Trwałoby to dużej, gdyby nie pomoc mojego T. (dziękuję :*). Pozwolę więc sobie zaprezentować te wspaniałe nitkowe skarby. W skład mojej kolekcji wchodzą muliny DMC, a w tym muliny cieniowane, wielokolorowe, satynowe, metalizowane oraz lniane.

Pudełko nr 1
Pudełko nr 2
Pudełko nr 3
Pudełko nr 4
Nie mam jeszcze pełnej kolekcji, bo (pewnie jak większość) kupuję tylko muliny, które są mi potrzebne do konkretnego wzoru. Ostatnio, jednakże kupiłam całą kolekcję lnianych i cieniowanych mulin, ponieważ wykorzystuję je przy produkcji biżuterii, którą niedługo zaprezentuję tu na blogu. Robiłam ją dla siebie, ale teraz chciałabym się nią podzielić.
Wyszywałam dzisiaj nieco króliczków i upiekłam muffinki z malinami i białą czekoladą, które gorąco polecam zwolennikom malin. Są przepyszne. :) Przepis można znaleźć na stronie Moje Wypieki.

Muffinki z malinami i białą czekoladą na króliczym talerzyku
Uściski :)

środa, 27 lutego 2013

Ambitne plany i ich konsekwencje

Pisząc "konsekwencje", mam tu na myśli zakupy w HaftiXie. ;) Zachwyciłam się w tym roku kilkoma cudownymi obrazkami i nic mnie nie powstrzyma przed ich wyszyciem. W związku z pewnymi tkaninowo-mulinowymi brakami, konieczne były zakupy. Oto i one:



Teraz pozostaje mi jedynie porządnie się zmobilizować i skończyć xxx-ować obrazek z królikami, który prezentowałam w którymś z wcześniejszych postów. Nie lubię niedokończonych prac, a wiem jak trudno się do nich "powraca". Tak więc zakładam, że następny post będzie dotyczył postępów w pracy nad królikami w kapuście. ;)

Dobrej nocy :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Zakupowe szaleństwo

Otrzymałam dzisiaj paczuszkę z zakupami z HaftiXu. Jestem szczęśliwa, że już dotarła. :)
Dokupiłam znów mulinki DMC, których brakowało mi do kilku planowanych hafcików i zaopatrzyłam się w kolorowe, filcowe arkusze. Ponadto, potrzebowałam również igiełek do haftu i igły do koralików. Opakowanie "Madeira" ukrywa wewnątrz lniane tkaniny Belfast 32 ct i Dublin 25 ct w kolorze naturalnym.





Do zamówienia sklep dołączył próbki wstążek - polskiej i chińskiej produkcji. Ja zdecydowanie jestem za polskimi. Ich odcień jest o wiele ładniejszy (bardziej stonowany, co uważam za zaletę) i z obu stron jest taki sam. Polska wstążka jest troszkę sztywniejsza niż chińska, co również mi odpowiada.


Zdjęcie nie jest najlepszej jakości. Wstążka górna jest produkcji polskiej a dolna chińskiej. Połysk tej chińskiej nie bardzo mi się podoba. Zarówno w dziennym, jak i sztucznym oświetleniu wstążeczka chińska wygląda dość tandetnie. Polecam polską, chociaż na pewno jedwabne wstążeczki do haftu są najlepsze. Szkoda, że w Polsce tak trudno je kupić...
Tymczasem uciekam nawinąć nowe mulinki na bobinki. :) Jutro może pochwalę się moją kolekcją mulin.

Miłego wieczoru :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...